background img
banner

    Nieszczęśliwy wypadek w Anglii i co dalej?

    11 lat temu przez

    Nie tak dawno temu moją znajomą spotkał wypadek drogowy  w  Anglii.  Dziewczyna akurat poukładała sobie życie, znalazła pracę i mieszkanie a tu pech trafił, niedługo po tym potrącił ją na przejściu dla pieszych samochód.  Na całe szczęście skończyło się na złamaniu nogi i siniakach. Z jednej strony szczęście w nieszczęściu, bo przecież mogło być gorzej ale taki wypadek to i tak wielkie utrudnienie w życiu, nawet  jak się nie jest samemu za granicą. Nie dość że nie mogła pracować (a przecież to po to wyjechała – żeby więcej zarobić ) to jeszcze proste czynności przychodziły jej z trudem. Dobrze że jest zaradną dziewczyną, to wiedziała jak się zachować.

    Zaraz po wypadku zanotowała wszystkie dane osobowe sprawcy wypadku i świadków, a jak już była na tyle silna zaczęła ubiegać się o odszkodowanie w Liverpool. Nie podjęła się tego sama, skorzystała z usług firmy  zajmującej się reprezentacją osób starających się o odszkodowanie w UK.  Co też wydaje mi się całkiem rozsądne, istnieją firmy które podejmują się takich działań i dopiero po uzyskaniu odszkodowania otrzymują za swoją pracę wynagrodzenie, dzięki temu nie ma ryzyka, że wyda się pieniądze na marne. Poza tym radcy prawni znają biegle język i prawo , stąd to rozwiązanie może być całkiem wygodne zgłasza dla ludzi których wypadek w Anglii spotkał na samym początku ich bytowania w tym kraju i nie zdążyli nabyć wprawy w angielskim, tym bardziej że załatwianie spraw urzędowych nie jest najłatwiejsze nawet w rodzimym języku.

    Firmy zajmujące się tego rodzaju działalnością funkcjonują  na terenie całej Wielkiej Brytanii, stąd ich biura znajdują się w miastach takich jak Londyn, Birmingham, Liverpool, Bradford czy Sheffield – miastach w których mieszka dużo Polaków.   Wystarczy wpisać w wyszukiwarkę „odszkodowanie Birmingham”, „odszkodowanie Londyn” itp.  a na pewno pojawią się strony firm o tego typu działalności.

    Cała historia skończyła się dla dziewczyny pomyślnie, bo otrzymała spore odszkodowanie a przy tym noga zrosła się i mogła spokojnie wrócić do pracy.

    Kategoria artykułu:
    Finanse

    Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.